Dzisiaj pora na pierwszy serial, jaki mam przyjemność dla Was recenzować. Dostał on 7 nominacji i możemy obejrzeć go na Netflixie. Jest to komediodramat, który składa się z 1 sezonu i 10 odcinków.
Oglądając Maniac poznajemy dwie osoby- mężczyznę i kobietę, które biorą udział w niepokojących badaniach klinicznych, dotyczących testowania nowego leku. Eksperyment wymyka się spod kontroli.
Zacznę może dziś od gry aktorskiej. Szczególnie podoba mi się główny bohater Owen. Bardzo korzystnie Jonah Hill wypadł mierząc się z tą rolą. Z kolei Emma Stone nie wyróżniła się w żaden sposób. Nie zagrała oczywiście źle, ponieważ to dobra aktorka, ale w tym serialu była tylko poprawna. Przechodząc do fabuły przyznam, że początek był obiecujący. Bardzo lubię takie surrealistyczne produkcje o emocjonalnych podróżach w krainie wspomnień i odmętach ludzkiej psychiki. Często szukam czegoś w takich klimatach, więc łatwo zbliżoną tematyką skraść moje serce. Do piątego odcinka myślałem, że to się uda i twórcy idealnie wpasują się w mój gust. Niestety w pewnym momencie to, co obserwowałem na ekranie, zaczęło zmierzać w stronę nieudolnej parodii fantastyki. Zacząłem się nudzić i momentami byłem bliski zaśnięcia. Nie ma tam nic porywającego poza tymi problemami psychicznymi bohaterów i rozterkami, które ich trapią. One są rozbijane na czynniki pierwsze i później ukazywane w symboliczny sposób. Ten aspekt serialu Maniac miał wielki potencjał, ponieważ to da się pokazać w ciekawy i poruszający sposób, ale niestety nie w tym przypadku. Podobno miało tu być też trochę komedii. Szczerze? Wiele rzeczy twórcy przedstawili jako absurdalne i przerysowane, a jednak przyznam, że nie uśmiechnąłem się ani razu. Dużo bardziej łyknąłem wątki dramatyczne. I nie jest to spowodowane tym, że jestem smutasem, bo uwielbiam się śmiać. Coś nie zadziałało...
Trochę narzekałem, ale nie jest to jakiś serialowy gniot. Myślę, że Maniac znajdzie swoich zwolenników i na pewno wielu już posiada. Zdania w jego temacie są bardzo podzielone. Dla mnie 5/10. Czy opłaca się szukać cząstki siebie w świecie ukazanym przez Somerville'a i spółkę? Myślę, że można zobaczyć i spróbować, ale trzeba wziąć pod uwagę, że nie jest to taka lekka komedia z małymi elementami dramatu tylko coś dziwnego, do przemyślenia, nie dla wszystkich. Nie wszystko, co dziwne musi być świetne lub słabe. Wśród tych bardziej osobliwych filmów i seriali zdarzają się też rzeczy średnie. Prawda? Co myślicie?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz